Ethereum przechodzi na PoS: kryptozym dla górników

Opublikowany: 15 sierpnia 2022 r. Aktualizacja: 28 września 2022 r.


Wbrew wczesnym przewidywaniom o przejściu Etherium do PoS dopiero w 2023 roku, twórcy ETH wymienili prawdopodobną datę przeniesienia: 19 września 2022 roku. Dla wielu to wydarzenie uniemożliwi dalsze wydobywanie tego kryptowaluty. Biorąc jednak pod uwagę, że proces ten trwa już od co najmniej 5 lat, nie można wykluczyć kolejnego przesunięcia terminu przejścia na Proof-of-Stake.

Kryptozym dla górników

Co czeka górników?

Dla każdego, kto wydobywał etherium, istnieją teraz trzy opcje działania:

  • Kontynuuj wydobycie monety.
  • Idź do Ethereum Classic.
  • Użyj innego blockchaina, dla którego sprzęt jest odpowiedni.

Bardziej prawdopodobna wydaje się jednak czwarta opcja: po prostu sprzedaż sprzętu (więcej na ten temat na końcu artykułu). Głównym problemem Proof-of-Work jest obecnie drogi sprzęt do tworzenia farm. Wydobycie Etherium jest teraz bardziej opłacalne BTC tylko dzięki możliwości wykorzystania kart graficznych AMD i Nvidii (nie licząc oczywiście optymalnej opcji ASIC). Jednak koszty nadal będą bardzo znaczne, a konkurowanie z układami ASIC nie jest łatwe.

Jednym z podawanych powodów przejścia na PoS było uczynienie wydobycia tańszym, gdyż nie byłby potrzebny drogi sprzęt. Monety można wydobywać ze zwykłego komputera, a nawet smartfona. Jest jednak jeden istotny problem: protokół Proof-of-Stake zakłada posiadanie dużej ilości pieniędzy na stekowanie i górnictwa, więc będzie więcej okazji do zdobycia bloku. Zamiast rozwiązywać problemy jak dotychczas, wymagany będzie dowód w postaci realnych aktywów, a w tym celu będziemy musieli wykupić jak najwięcej ETH.

Ethereum przechodzi na PoS

Przejście na PoS: plusy i minusy

Najbardziej oczywiste korzyści są następujące:

  • Większa wiarygodność dzięki odpowiedzialności walidatorów.
  • Do wydobycia nie jest wymagany drogi sprzęt.
  • Zmniejszony pobór mocy w modelu 99%.
  • Poprawa szybkości działania Ethereum 2.0.
  • Dodatkowy dochód dla walidatorów.
  • Wzmocnienie efektu decentralizacji.
  • Znaczne obniżenie prowizji.

Spośród minusów wyróżnia się kilka:

  • Konieczne jest posiadanie dużej sumy pieniędzy w aktywach ethereum.
  • Nie będziesz mógł szybko wypłacić swoich zarobków (monety będą zablokowane nawet przez półtora roku, czyli czas potrzebny na połączenie starej i nowej wersji).
  • Niska płynność sterowania (według deweloperów rentowność nie przekroczy 5%).

Można tu również zauważyć, że niska opłacalność stackowania może zostać zniwelowana przez rosnącą cenę nowej wersji Ethereum. Niska przepustowość i wysokie prowizje były głównym problemem Ethereum 1.0, więc nie dziwi fakt, że projekt 2.0 zyskuje na popularności, podobnie jak konkurencyjne blockchainy, oferując bardziej atrakcyjne warunki. Na Ethereum 2.0 opłaty znacznie spadną, a prędkości wzrosną. A to wszystko kosztem przejścia na PoS.

Kryptozym dla górników

O ile w najbliższym czasie nie nastąpi wybuchowy wzrost kryptowalut, zbliża się kryptozyma 100% i sytuacja dla górników nie będzie lepsza. Nawet wykorzystanie blockchainów, gdzie nie jest wymagany sprzęt ASIC, zachowanie Ethereum 1.0 w jakiejś formie nie zapewni wysokich zysków. Na przykład płacenie za prąd nie będzie miało praktycznie żadnego zwrotu z inwestycji.

W takich realiach część górników przestanie pracować, a część prawdopodobnie się sprzeda. Przyszłość PoW została mocno nadszarpnięta zarówno przez promocję zielonej energii, jak i rosnące koszty prądu. W takim środowisku nie ma możliwości realizacji projektów, które zakończyłyby się sukcesem i zyskiem. Mining na pewno pozostanie dla Bitcoina i może kilku innych niezbyt znanych blockchainów, gdzie pozostanie niezawodność i prostota PoW. Jeśli celem jest wydobycie Ethereum, warto zaopatrzyć się w monety, które na dzień dzisiejszy wynoszą co najmniej 32 ETH, bez tego nie można zostać walidatorem, aby pracować w nowej sieci Ethereum 2.0.

5.00 / 1
Zostaw recenzję

Recenzje

Mapa strony